- Tak - mruknąłem chwytając się za głowę.
- Co ci jest? - spytała Cecidit.
- Boli mnie głowa.
- Szalona noc, co? - dziewczyna uśmiechnęła się.
- Aż za bardzo - burknąłem.
- Jeju, Aki. Zaraz mi tu zejdziesz. Zaprowadzić cię do pielęgniarki?
- Byłbym wdzięczny.
- To chodź.
Powoli wlekliśmy się, jak na mój gust, zbyt długimi korytarzami gdy w końcu przystanęliśmy przed białymi drzwiami. Cecidit zapukała.
- Proszę! - rozległ się melodyjny głos.
Weszliśmy do środka.
- Co się stało? - spytał wysoka kobieta w okularach, ubrana w lekarski fartuch.
- Mojego kolegę bardzo boli głowa - wyjaśniła dziewczyna.
- Siadaj, chłopcze -pielęgniarka wskazała na krzesło. - Zobaczę co da się robić.
Usiadłem powoli. Kobieta zaczęła przeszukiwać szafkę.
- Znalazłam tabletki - powiedziała pokazując mi pudełeczko. - Dziewczyno, wyciągnij proszę jedną swojemu koledze. Ja naleję mu wody.
Cecidit przyjrzała się opakowaniu, po czym wzruszając ramionami wyciągnęła tabletkę i podała mi ją.
- Proszę, chłopcze - rzekła pielęgniarka dając mi do ręki szklankę wody. - Musisz połknąć, tę tabletkę. Nie smakuje zbyt dobrze, ale ci pomoże.
Kiwnąłem głową i wsadziłem to do ust. Zacząłem powoli rozgryzać. Smakowało to okropnie. Wziąłem długi łyk wody i połknąłem by zmyć ten ohydny smak.
- Po jakimś czasie tabletka zacznie działać - kobieta uśmiechnęła się. - Musisz mi podać swoje imię bym wpisała, cię do akt.
- Akinori Kanesaka - powiedziałem.
- Dobrze, Akinori. Jesteś wolny. Idź do swojego pokoju i spróbuj zasnąć, dobrze? Pomoże ci to.
- Dziękuję - mruknąłem i razem z Cecidit wyszliśmy z pokoju.
- Dzięki, że mnie tu przyprowadziłaś.
Dziewczyna wzruszyła ramionami.
- Może później coś razem porobimy? - zaproponowałem.
<Cecidti?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz