- To nie jest zabawne! - wydyszałem leżąc plackiem na ziemi. - Idę umrzeć. Kupcie mi ładne kwiatki na pogrzeb. Mogą być róże. Róże są okey...
- Nie przesadzaj, Aki - powiedział Maresuke z uśmiechem. - Nie może być tak źle.
- Tak? - spytałem. - To idź tam i zapierdzielaj za tym Terminatorem. Ja tu sobie poleżę.
Rudowłosy zaśmiał się.
- Nie, chyba podziękuję - rzekł. - Ale zaiste niezły tekst. Wykorzystaj to kiedyś w piosence.
Próbowałem się uśmiechnąć, ale coś nie wyszło.
- Chłopaki! - zawołał pan Masako. - Skoro już przyszliście to chodźcie pobiegać. A ty wracaj, Aki!
- Ale wie pan, my zaraz idziemy i... - próbował się wytłumaczyć Isoruko.
- Przestańcie narzekać i chodźcie... Słabeusze.
Mare podkasał rękawy. Był cały czerwony na twarzy.
- Nie dam się oczerniać! - krzyknął i podszedł do mnie. - Wstawaj! - chłopak trącił mnie lekko butem.
- Jeśli nie umrzemy, to cię zabiję - mruknąłem wstając.
Dołączyliśmy do reszty grupy. Po dwudziestu minutach nawet Maresuke nie było do śmiechu.
- Miałeś rację - wydyszał. - To JEST pieprzony Terminator!
- Mówiłem. Ale nieee. Nikt nie przejmuje się Akim!
- Nie gadajcie tam! - zawołał nauczyciel. - Marnujecie tylko tlen.
Oboje zamilknęliśmy, gdy po jakiś dziesięciu minutach pan Masako krzyknął:
- No dobrze, z racji tego, że za chwilkę koniec, odpoczniemy sobie.
Wszyscy padli na ziemię z odgłosami ulgi. Po chwili przyszła do nas Miliko i usiadła obok mnie.
- Wiecie co chłopaki? - zaczęła. - Nie brzmicie już tak bardzo jak obdzierana ze skóry koza. Jest odrobinkę lepiej. Niby już to mówiłam, ale ty tego nie słyszałeś, więc wolałam powtórzyć.
Spojrzałem na dziewczynę z nienawiścią.
- Gdy odzyskam drugie płuco - wydyszałem. - Wtedy cię uduszę.
- To wasze bieganie miało swoje dobre strony - stwierdziła Miki. - Podczas Apokalipsy Zombie nie umrzecie jako pierwsi. Gorzej będzie gdy pan Masako stanie się jednym z nich. Będziemy mieli wtedy przekichane.
- Nawet nie mów - powiedziałem wdychając łapczywie powietrze. - To... to co teraz? Idziemy na gorąca czekoladę, nie? Chyba schudłem, więc znowu muszę przytyć.
<Miliko?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz