środa, 12 sierpnia 2015

Od Cecidit Cd Aki'ego

- Cóż, jestem niezmiernie wdzięczna za tak ogromne wyrużnienie - zaśmiałam się. - Niestety, chyba muszę pokrzyżować twoje plany, bo na pogrzeby nie wysyła się zaproszeń - posłałam mu promienny uśmiech.
- No wiesz ty co? - starał się udawać urażonego, ale mu nie wyszło, bo zaraz się uśmiechnął.
- Nie, nie wiem - odparłam. Wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę kuchni. - Nie wiem jak ty, ale ja jestem głodna. Chcesz coś?
- Chętnie. Może być kanapka.
- Po co mi to mówisz? - spytałam odwracając się.
- No bo... - zawahał się Aki.
- Jak chcesz to wstań i sobie zrób. Nikt ci nie broni - uśmiechnęłam się półgębkiem i weszłam do kuchni. Po chwili usłyszałam, że ktoś wszedł za mną. Zerknęłam za siebie przez ramię. Aki.

<Aki?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz