środa, 5 sierpnia 2015

Od Miliko Cd. Rin

- Strasznie zimno - zaszczękałam zębami. - I mokro.  Jakiś szczur przebiegł mi po stopie - zatrzęsłam się na to wspomnienie.
- Fuj - Sonny skrzywiła się ze śmiechem.
- Mi się podobało. Ba pewno jeszcze tam wrócimy - Rin zatarł dłonie.
- Dzieciaki! Hej! Odsuńcie się od drzwi!  - Zawołał Pan Hosokawa biegnąc w naszą stronę. Stanął przed naszą trójką. - Mam nadzieję,  że nie schodziliście do katakumb. Wiecie,  że to zabronione.
- Oczywiście,  że nie psze Pana - powiedziała Sonny. - Oprowadzałyśmy tylko kolegę - dla podkreślenie swoich słów,  poklepała Rina po plecach.
- Dobrze...  Ale lepiej stąd idźcie - mrugnął do nas i odszedł.
- Lepiej faktycznie idźmy. Dobrze,  że nie trafiliśmy na kogoś gorszego - odetchnęłam z ulgą.

Rin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz