wtorek, 4 sierpnia 2015

Od Miliko Cd. Aki'ego

- Bywa? - Powtórzyłam z niedowierzaniem.
- Tamta dwójka to idioci - mruknął Maresuke doganiając nas. - I wcale nie mówię głupot - dodał urażony.
- Wybacz, ale czasem ci odbija - dotknęłam jego ramienia. - Nawet często.
- Lepiej nie mówimy Iso, co się stało. Przynajmniej póki co - zaproponował Haruki.
- O czym mam nie wiedzieć? - Spytał czarnowłosy, wyrastając przed nami. Zatrzymaliśmy się gwałtownie. Chłopak powoli przesunął po nas wzrokiem, zatrzymując się na mnie i Akim. - Nie! Nie chcę wiedzieć, co się stało - przerwał mi, zanim zdążyłam się odezwać. - O czym miałem się nie dowiedzieć? - Nastąpiła chwila niezręcznej cicszy.
- Mamy razem z Miliko karę. Zostajemy po lekcjach aż do soboty włącznie - powiedział ostrożnie Akinori.
- Co? - Spytał Isoruko, jakby niedowierzając.
- To nie nasza wina - zaczęłam wyjaśniać całą sytuację. - Tyle że dyrektorka nam nie uwierzyła... - mruknęłam.
- Idźcie mi z oczu. Przejdę się do tej kobiety. A wy lepiej udajcie się do piguły - rzucił okiem na moją kostkę i zniknął na schodach. Dwadzieścia minut później siedziałam z opatrzoną kostką na jedynym łóżku w gabinecie lekarskim.
- No no kochaniutki -powiedziała kobieta w białym kitlu, oglądając twarz Aki'ego. - Będziesz miał ładnego siniaka jutro. Przykładaj lód, to może jutro będziesz widział na to oko.
- Dziękujemy - powiedziałam, wstając z miejsca. Blondyn podszedł by mi pomóc. - Dam sobie radę - odsunęłam jego pomocne ramię.

Aki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz