poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Od Miliko Cd. Aki'ego

Niebieskowłosy spojrzał na mnie.
- Masz coś do powiedzenia?- Spytał, zakładając nogę na nogę.
- Przyszłam, kiedy oni się już bili. Chciałam ich rozdzielić - wyjaśniłam.
- Tym razem nic wam nie zrobię. Jednak jeszcze jedna taka bójka i wylatujecie. Zrozumiano Panie Naoki?
- Tak - mruknął chłopak, wpatrując się w podłogę.
- Idźcie na próby - organizator machnął tylko ręką, zbywają nas. Wyszliśmy na korytarz, gdzie czarnowłosy nas opuścił, nic nie mówiąc.
- Jesteś cały? - Zerknęłam na twarz Maresuke.
- Nic mi nie jest. Ja... On o tobie mówił - rudzielec zrobił się czerwony na twarzy. - Dlatego go pobiłem - chłopak zacisnął pięści. - Wredna świnia.
- Już dobrze - uspokoiłam go. - Niedługo otworzą się bramki. Lepiej chodźmy - razem ruszyliśmy w stronę sceny. Kiedy zrobiło się ciemno, ludzie rozkręcili się na dobre. Nawet za kulisami panowała zabawa. Większość z nas śpiewała i tańczyła w rytm muzyki. Niesamowite efekty, światła i dźwięk. W tłumie zobaczyłam nawet kilka znajomych twarzy z akademii.
- Aki! - krzyknęłam by mnie usłyszał, mimo że stał obok mnie. - Patrz! - wskazałam palcem na postać jego kuzyna, stojącej trochę na uboczu. Chłopak uśmiechnął się szeroko, po czym praktycznie wbiegł w tłum. Kilka minut później, Mito Kanesaki stał obok nas.
-Hej Miki !- Zawołał, wyciągając przybijając mi piątkę.
- Hej! Fajnie, że jesteś! - odpowiedziałam.
- Przywitajcie gromkimi brawami zespół Red Daylight! - zapowiedział niebiesko włosy organizator, sprawiając, że tłum wybuch kolejną dawką krzyków.
- Teraz wy! - zawołałam, wypychając Aki'ego w stronę sceny.
- Już? Cholera! - pobiegł po resztę zespołu. Po kilku minutach stali przygotowani. - Wybaczcie, że musieliście czekać. Trochę się zagapiliśmy. Jest tam niezła imprezka - Aki przeprosił, uśmiechając się olśniewająco. Tłum odpowiedział entuzjastycznym okrzykiem. - No to gramy! - Zawołał chłopak. Wszyscy bawili się wyśmienicie. Tylko Iso stał i przyglądał się wszystkiemu z niepokojem.
- Chodź! - chwyciłam go za ręce, wciągając do skaczącego tłumku za sceną. Pod koniec występu kurtyna opadła, odsłaniając nas na widok festiwalowiczów. Oklaski trwały chyba z pięć minut.
- Dobra, dobra - Aki zaczął wszystkich uciszać. - Cały ten festiwal nie udałby się, gdyby nie parę osób. Chciałbym przede wszystkim organizatorom, dzięki którym wszyscy mogliśmy tutaj zagrać - trójka mężczyzna wyszła na środek sceny, kłaniając sie lekko. - Festiwal nie udałby się, gdyby nie wszystkie zespoły, które mogliśmy dzisiaj zobaczyć. Pogratulujcie im jeszcze raz! - Kolejna wrzawa oklasków, nie tylko z przodu, ale również z naszej strony. - Nie można również ominąć całej ekipy, która sprawiła, że dźwięk był tak świetny, jak również oświetlenie. Dbali oni, by nic nam nie spadło na głowę w czasie prób. Skoro jeszcze nikt nie zabrał mi mikrofonu, chciałbym podziękować kilku osobom. Iso. Gdyby nie ty, nie osiągnęlibyśmy tego wszystkiego - wypchnęłam chłopaka z rzędu, by podszedł do Akinori'ego. - Mojemu kuzynowi, która zawsze mnie wspiera - dobrze zbudowany blondyn wychylił się zza jednej z kolumn i został bardzo optymistycznie przywitana przez tłum. - I nas samym końcu wisienka na torcie. Miki - przez chwilę zastygłam. Chciałam się cofnąć, jednak las rąk wypchnął mnie do przodu. - Prawda jest taka, że zawsze przywracałaś nas do pionu, byłaś krytyczna kiedy trzeba było i rozwiązywałaś wszystkie kłótnie - chłopak objął mnie ramieniem.
- Zabiję cię za to - powiedziałam przez zaciśnięte zęby, uśmiechając się szeroko.
- Też cię uwielbiam - odpowiedział, odchodząc w bok. - Miło, że wytrzymaliście mogą gadaninę. Dobranoc ludzie! - zawołał chłopak, oddając mikrofon do organizatora, po czym skoczył w tłum.

Aki? xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz