wtorek, 4 sierpnia 2015

Od Ise Cd. Miliko

- Taa... Jestem gotowa... - westchnęłam z rezygnacją. Spojrzałam na stale uśmiechającą się Miliko.
- To idziemy. - powiedziała, widocznie nie zauważając mojego niezadowolenia. A może po prostu to zignorowała.
- Mówiłaś, że jesteś pół aniołem i pół demonem. A więc skąd ogon? - spytała z zaciekawieniem.
- Sama nie wiem. Może mój dziadek lub babcia mieli w sobie krew kotołaków? W mojej rodzinie wszystko jest możliwe... - westchnęłam, i posmutniałam. Moja rodzina porzuciła mnie tuż po urodzeniu.
- Co tak nagle smutna? Coś się stało?
- Nie, nic. Wszystko dobrze... - nie potrzebowała wiedzieć. Pewnie by tylko próbowała mnie pocieszać.
- To dziwne, że masz taki ogon... Nie wygląda on na ogon kota... Raczej na taki demoniczny...
- Ja się zbytnio nie znam, ale chyba nie wszystkie demony mają ogon. Chyba. Przynajmniej moi rodzice nie mają... Nie spotkałam też żadnego demona, który miałby ogon. - odparłam.
- A co to za ostrze na końcu ogona?
- Nie dotykaj tego. Jest w tym jad...

Miliko?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz