wtorek, 4 sierpnia 2015

Od Miliko Cd. Ise

Zakryłam ust dłonią, wciągając gwałtownie powietrze.
- I jak ty jeszcze możesz żyć? - Zaśmiałam się, siadając przy jedynym stole. - Żadnych cukierków? Ciastek? Wafli? Landrynek? - za każdym razem Ise kręciła głową. - Lizaków? Ale o kawie chyba słyszałaś? - Dziewczyna usiadła naprzeciwko mnie, sięgając po kolejna ciastko.
- Słyszałam, ale nie piłam - zamyśliła się, chrupiąc powoli. Ktoś wszedł do kuchni.
- Nie przeszkadzam wam? - Spytała jakaś mała dziewczyna. Miała może 14 lat. Nigdy wcześniej jej tutaj nie widziałam, więc pewnie jest nowa.
- Nie. Skądże - uśmiechnęłam się do niej. - Chcesz? - Wyciągnęłam pudełko z ciastkami w jej stronę.
- Mama mówiła by nie jeść takich rzeczy na noc - zauważyła, jednak spoglądała do środka.
- Jeden raz ci nie zaszkodzi - stwierdziłam.
- Ymm... Dziękuje - wyciągnęła ciastko, wzięła jeszcze szklankę mleka i zniknęła w salonie.
- Jak mogłaś żyć bez kawy? A gorąca czekolada?
- Jak nie znałam zwykłej czekolady, to co dopiero o gorącej - zauważyła Ise. - Zostało tam coś jeszcze? - Ruchem głowy wskazała na opakowanie w mojej dłoni. Odwróciłam je do góry nogami. Na podłogę spadły jedynie okruszki.
- Skończyły się - zerknęłam na zegarek. Było za dziesięć jedenasta. - Jutro po zajęciach zabieram cię do miasta - postanowiłam. - Doedukujemy cię w sprawie słodyczy - mruknęłam do niej, wyjmując mleko z lodówki. Nalałam do dwóch szklanek i postawiłam na stole. - O ile chcesz zemną iść.

Ise?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz