niedziela, 9 sierpnia 2015

Od Miliko Cd. Aki'ego

Chwilę przed dzwonkiem udało mi się doczłapać do sali chemicznej. Kiedy zabrzmiał dzwonek, wszyscy weszliśmy do klasy.
- Dobra dzieciaki! Siadamy na miejsca - zaklaskał nauczyciel, wcześniej odkładając probówkę. - Wszyscy są? No to super! Głupio byłoby nie przychodzić pierwszego dnia na lekcje. Sashi? Gdzie jesteś? Tutaj siedzisz - mężczyzna uniósł niewielkiego żółwia z parapetu, po czym włożył go do terrarium. - Dzisiaj na lekcji.. - Zaczął prowadzić lekcję. Godzina wydała mi się strasznie krótka.  Ogólnie cały dzień zleciał mi szybko. Po zajęciach pożegnałam się z Rin'em, po czym udałam się do sali, wyznaczonej na zostawanie po lekcjach. Okazało się, że nie byliśmy jedyni. Aki już siedział, a obok niego było ostatnie wolne miejsce.
- Wow... - Powiedziałam, upuszczając torbę na podłogę.
- Siadaj. Przynajmniej nie będzie nudno - podsumował Aki, klepiąc krzesło. Usiadłam, odchylając się do tyłu.
- Brawo dzieciaki. Szkoła się nawet na dobre nie zaczęła a wy już tutaj - Pan Tsukahara wszedł do klasy, uderzając książką o biurko. - Naprawdę super zaczynacie. Spędzimy razem piękne, dwie godziny - mężczyzna uśmiechnął się lekko, otwierając rzuconą książkę. - Jak macie coś ważnego do roboty, to możecie robić. Oprócz uczniów z mojej klasy. Wy macie się uczyć skryptu, który wam dzisiaj dałem - kilka osób jęknęło. Nauczyciel uśmiechnął się lekko, wracając do lektury z nogami na biurku.
- Można coś zjeść? - Zawołał głos z tyłu sali.
- Byle nie za głośno - Po półgodzinie ciszy, ktoś zapukał do drzwi. Uniosłam oczy znad swoich papierów i trąciłam łokciem przysypiającego Aki'ego. Ruchem głowy wskazałam na nauczyciela od muzyki. Kawałek dalej, na korytarzu stał Isoruko, strzykając nerwowo palcami. Mężczyźni zaczęli ze sobą rozmawiać.
- Akinori. Pan Kaneko cię zwalnia - nauczyciel od historii wskazał ruchem ręki na drzwi. - Macie coś ćwiczyć czy jakoś tak - chłopak wstał i ruszył do drzwi, wyraźnie zadowolony.
- Powodzenia - mrugnęłam go niego, wracając do obliczeń.

Aki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz