poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Od Miliko Cd. Aki

Przyłapałam się na tym, że w połowie piosenki zaczęłam przytupywać nogą w rytm muzyki. Kiedy chłopacy skończyli grać, pokiwałam głową z uznaniem.
- Świetnie - uśmiechnęłam się. Cały zespół zaczął przybijać sobie piątki. Nawet pozostałe zespoły grające na festiwali patrzyły z uznaniem. - Nie spuszczajcie z tonu i jutro będzie super.
- Zostajesz jutro na próbach? - Spytał Iso, drapiąc się po karku.
- Zobaczymy - wzruszyłam ramionami. - Wiecie jako którzy będzie grać?
- Jako ostatni - odparł chłopak. - Ej! Przestańcie się wygłupiać! - Krzyknął do zespołu, rzucającego jakąś piłką.  - Oni tak cały dzień, kiedy tylko sie odwrócę. Weź mnie ratuj - westchnął, kręcąc głową.
- Już dobrze - położyłam mu rękę na ramieniu. - Zajmę się tym - podeszłam do sceny, przykładając palce do ust. Gwizdnęłam głośno, doprowadzając ich do porządku. - Brać tyłki do roboty! - Oparłam ręce na biodrach, posyłając im chłodne spojrzenie. - Na zabawę będzie czas po występie.
- Mamy czas na jeszcze jedną piosenkę a potem musimy się zbierać - podszepnął mi Isoruko.
- Dobra. Za ulisami nikogo nie ma prawda? - Spytałam.
- Pójdę sprawdzić - zaproponował chłopak, odchodząc. 
- Na trzy. Raz, dwa, trzy! - Krzyknął Hideo, uderzając w bębny. W połowie piosenki ktoś dotknął mojego ramienia.
- Chyba jeszcze się nie znamy... - zaczął wysoki chłopak z czarnymi włosami. - Jestem Naoki. Gramy na festiwalu przed wami.


- Miło mi - uśmiechnęłam się.
- Jesteś ich menedżerką czy coś? - Spytał, wskazując głową na grających chłopaków.
- Przyjaciółką i krytykantką. Kiedy trzeba potrafię doprowadzić ich do porządku.
- Robisz coś po próbach? Dasz się zaprosić na kawę ? - Spytał, uśmiechając się lekko.
- Chętnie - skinęłam głową, czując jak czerwienieją mi policzki.
- To do zobaczenia za godzinę - mrugnął do mnie, odchodząc.
***
- Umawiasz się z wrogiem! - zawołał Maresuke, wstając z kanapy.
- Ogarnij się! - krzyknęłam do niego, odkręcając wodę. - Zaprosił mnie na kawę a nie na przesłuchanie! Iso. Poćwicz z nimi sprawę tremy i tak dalej. Muszę iść - chwyciłam torbę, po czym wyszłam. Po pół godzinie siedziałam z Naoki w kawiarni na rogu.
- Słyszałaś, że ma być łowca talentów? - Spytał chłopak, popijając kawę.
- Tak - skinęłam głową. - Dlatego tak ćwiczymy. Trudno jest połączyć szkołę, konkurs i próby  westchnęłam.
- Gdzie chodzisz do szkoły?
- Do Akademii w mieście. A właśnie jesteś stąd?
- Mieszkam dwa miasta dalej. Festiwal to szansa by się stamtąd wyrwać. Co jest twoim... talentem?
- Jestem matematycznym mózgiem - zaśmiałam się, przewracając oczami. Zobaczyłam jakiś szybki ruch ponad ramieniem chłopaka. Drzwi otworzyły się i szybko zamknęły, jednak udało mi się zobaczyć rudą czuprynę Maresuke. - Wybacz na chwilę - powiedziałam twardo, wstając od stołu.
- Coś jest nie tak?
- Muszę tylko coś załatwić - wyjaśniłam, uśmiechając się krótko. Podeszłam do stolika, pod którym kryli się chłopacy. - Widzę was idioci - warknęłam, kucając. - Jesteście okropni! - poczułam jak głos mi się łamie. Na twarzach Maresuke, bliźniaków oraz Aki'ego zobaczyłam zmieszanie. Wróciłam do stolika. - Chodźmy proszę... - szepnęłam, kręcąc głową.
- Coś się stało? - Spytał zaniepokojony chłopak, szybko wstając.
- Wszystko okej. Po prostu stąd chodźmy - chwyciłam go za nadgarstek i we dwójkę wyszliśmy na ulicę.

Aki? xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz